KURIER 28.10.2004
Beton pomorski ma się dobrze
Beton pomorski ma się dobrze i żaden wiatr od morza go nie natchnie. A tymczasem w Wielkopolsce powiało tak mocno samorządem gospodarczym, że aż z sali obrad "wywiało" Prezesa Krajowej Izby Gospodarczej, Andrzeja Arendarskiego. Może niektórzy już wiedzą, że w Poznaniu, na uniwersytecie Adama Mickiewicza funkcjonuje katedra samorządu. To, czego nie udało się Krajowej Izbie Gospodarczej przez 14 lat, poznańscy naukowcy, pod kierownictwem prof. Wykrętowicza, w kapitalny sposób opisali i zdefiniowali; przybliżyli zarówno bogatą historię jak i formuły funkcjonowania samorządu gospodarczego w Europie i w Polsce, podkreślając iż na przestrzeni wieków i obecnie reprezentują go izby przemysłowo-handlowe i izby rzemieślnicze. To co pan Arendarski i jego zaplecze stworzyli w "Warszawce" pod nazwą Krajowa Izba Gospodarcza, nie można nazwać organizacją samorządu gospodarczego. Gdyby pan Arendarski nie zlekceważył świetnych wykładów, to pewnie by nie stwierdził: "oczywiście wszyscy wiemy co to jest samorządność". A przecież my w izbach przemysłowo-handlowych - regionalnych i lokalnych - wiemy, w przeciwieństwie do Warszawki, która permanentnie - od 1994 roku czyli od nieudanego skoku KIGu na kasę blokuje rozwój regionalnych i lokalnych izb gospodarczych. Aby zgłębić tematykę zapraszam na stronę http://www.piph.pl/republika/kig.php . Natomiast opowiadanie bzdur przez pana Arendarskiego, jakoby KIG był samorządem gospodarczym w III Rzeczypospolitej, stanowi dysonans do pozostałych odczytów na konferencji.
Oczywiście w KIGu jest około 50 izb gospodarczych (organizacji samorządu gospodarczego), co przy 150 podmiotach, będących członkami KIGu, zapewnia trzymanie władzy przez lobbingi warszawskie i brak wpływu izb na jakiekolwiek decyzje.
Jak widać - w pomorskim emanacją KIGu jest Prezydent Adamowicz, gdyż jego gmina to wg KIG-u gmina Fair Play!!! Taki właśnie tytuł nadał Panu Admowiczowi Pan Arendarski. Zaskakują pewnie zbiegi okoliczności, bo przecież prezydent Adamowicz z zaciekłością tępi regionalny samorząd gospodarczy przy milczącym poparciu władz wojewódzkich. A tak niezdrową sytuację wykorzystują określone "grupy interesu" jak np. "Jazz Club" Sp. z o. o., posiadająca odpowiednie koneksje, zalega Pomorskiej Izbie Przemysłowo-Handlowej około 200 000 zł. Izba nie może doczekać się eksmisji i należności tej spółki, a sprawa o wyłudzenie czeka do rozpatrzenia w prokuraturze.
Niekompetencja, szantaż i korupcja to smutny obraz miasta Gdańska, pretendującego do rangi europejskiego. Zapewne jest tak, że Rada Miasta już jest w Unii Europejskiej. Natomiast Zarząd tam nie jest, gdyż wprowadza wg własnego widzimisię standardy europejskie np. odmawiając ujawnienia majątku gminy, a niepokornym grozi podniesieniem czynszów. Zarząd intensywnie spędza czas na dumaniu nad tym, co jeszcze można zepsuć.
Beton jest szary i nie zależy od opcji politycznej. Tak jak beton opanował największy w pomorskim budżet, tak próbuje również zabetonować inicjatywy w urzędzie marszałkowskim. Dokonuje się kolejna próba sił przy tworzeniu Regionalnej Strategii Innowacji. Liczymy na zdecydowane działania Zarządu Województwa.
Zostałem zapytany przez jednego z Marszałków Wojewódzkich, dlaczego ze strony PIPH nie składamy projektów europejskich. Panie Marszałku, jesteśmy organizacją niepokorną i mamy swoje zdanie w tematach gospodarczych, przeżyliśmy najazd umoczonej nomenklatury, a może i środowisk przestępczych, próbuje się nas pozbawić siedziby i możliwości działania, lekką rączką obraca się środkami publicznymi - byle znajdowały się one jak najdalej od samorządu gospodarczego.
Polecam lekturę pism skierowanych do Marszałka i odpowiedź na nurtujące nas problemy.
Uważam, iż tylko dzięki zapałowi niewielkiego zespołu i społecznym działaczom gospodarczym udaje nam się realizować zadania, w tym tworzenie programów w oparciu o środki europejskie.
Nasuwa się przykre przypuszczenie, iż w Polsce może rządzić mafia. Samorząd gospodarczy będzie spychany na margines. Proponuję naszym włodarzom udanie się po nauki do Poznania lub chociaż zapoznanie się z pracami wymienionych przeze mnie poznańskich autorytetów w dziedzinie samorządu gospodarczego, aby docenić rolę tegoż samorządu. prezes Jerzy Kowalski, Zarząd PIPH |